Premiery tygodnia. Odcinek 10 – 20-26 marca
Marzec 19, 2017
Premiery tygodnia. Odcinek 11 – 27 marca-2 kwietnia
Marzec 26, 2017

Wojciech Młynarski wielkim artystą był i basta. Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie będzie tego kwestionował. Jego najlepsze teksty to prawdziwe evergreeny, które ostatnio zyskują jeszcze drugą młodość za sprawą dynamicznej sytuacji politycznej i społecznej w Polsce.

Jego śmierć to wielka strata dla kraju i kultury, ale na szczęście pozostawił po sobie ponad 2 tysiące znakomitych tekstów. Pisanych i dla siebie i dla innych wykonawców. Przyjrzyjmy się tym najważniejszym – naprawdę czyta się je, jakby były pisane przed chwilą! Od komentarzy się powstrzymuję, cytaty mówią same za siebie. Dla bardziej dociekliwych zamieszczam też całe utwory.

Róbmy swoje

Niejedną jeszcze paranoję
Przetrzymać przyjdzie
Robiąc swoje!
Kochani, róbmy swoje!
Róbmy swoje!
Żeby było na co wyjść!

Polska miłość

Umie przebaczać, umie drwić,
pod płotem spać, na wiarę żyć,
na dworcu piwo z tobą pić –
polska miłość.

Tylko czemu, gdy jest właśnie taka,
to w piosenkach swych wciąż musi płakać,
a gdy patrzą, źle gra wielką damę,
a gdy mówi o sobie, to kłamie?

Czemu twierdzi, że ciągle ma czas,
sprawdza raz, drugi raz, trzeci raz,
co by prawdę jej mówić szkodziło?
Ech, ta miłość, polska miłość.

Co by tu jeszcze?

Czasem facetów, by mieć to z głowy, ktoś tam przerzuci
do jakiejś sprawy, co jest na oko nie do popsucia…

Już się prężą mózgów szeregi, wzrok się pali,
już widzimy, żeśmy kolegi nie doceniali.

A oni myślą w ciszy domowej czy w mózgów treście:
„Co by tu jeszcze spieprzyc, Panowie? Co by tu jeszcze?”

Idź swoją drogą

Bo przecież jest
Nie jeden szlak
Gdzie trudniej iść
Lecz idąc tak
Nie musisz brnąć
W pochlebstwa dym
I karku giąć
Przed byle kim
Rozważ te myśl
A potem idź
Idź swoja drogą

Jeszcze w zielone gramy

Jeszcze w zielone gramy, chęć życia nam nie zbrzydła
Jeszcze na strychu każdy klei połamane skrzydła
I myśli sobie Ikar co nie raz już w dół runął
Jakby powiało zdrowo, to bym jeszcze raz pofrunął
Jeszcze w zielone gramy, choć życie nam doskwiera
Gramy w nim swoje role naturszczycy bez suflera
W najróżniejszych sztukach gramy, lecz w tej, co się skończy źle
Jeszcze nie, długo nie!

Nie wycofuj się

Byłaś ze mną cały PRL,
Potrafiłaś bić się i wykłócać,
Dziś Ci muszę śpiewać jak Jacques Brel:
„Nie opuszczaj mnie i nie porzucaj!”
Bo o wolność cały PRL
Bił się umysł Twój, i czyn, i słowa,
Dziś, gdy prawie osiągnęłaś cel,
To mi mówisz, że chcesz emigrować…

Ogrzej mnie

Ogrzej mnie,
Zażarta na ten świat niezgodo,
Z którą rozstałem się tak młodo
Powróć, ogrzej mnie!
Rozżarz mnie
Chwilo szaleństwa i radości
Mej tożsamości, niezmienności
Dowiedź – rozżarz mnie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *