Nick Cave – Pieśń torby na pawia [RECENZJA]
Maj 21, 2018
Premiery miesiąca – Odcinek 10. Czerwiec
Czerwiec 1, 2018

Dorota Masłowska – Inni ludzie [RECENZJA]

Dorota Masłowska ma niesamowity dar. Jak nikt inny potrafi zdiagnozować, co siedzi w Polakach, pokazać ich przywary i wyśmiać aktualne mody. Nie inaczej jest w jej wydanej właśnie nowej powieści “Inni ludzie”. Co autorka ma do powiedzenia o Polsce A.D. 2018?

Na jej nową powieść czekaliśmy kilka lat, ale felietony kulturalno-społeczne publikowane jakiś czas temu w Dwutygodniku zwiastowały dobrą formę autorki. Stawiane tam tezy i przywoływane zdarzenia utwierdzały nas w przekonaniu, że Masłowska wciąż trwa na posterunku. Gdy po premierze książkowego wydania tych tekstów (sprawdźcie, co o nich napisałem) na Dwutygodniku zapanowała cisza, mogliśmy się domyślać, że Masłowska poświęciła się czemuś nowemu. Nikt chyba jednak nie przypuszczał, że w efekcie otrzymamy rzecz tak pokręconą jak “Inni ludzie”.

KSIĄDZ: Kobieta, której ciało jest Boga świątynią, zrobiła takie świństwo*

Dorota Masłowska

Jeśli wierzyć autorce, to przymierzała się do nagrania swojej kolejnej płyty, ale nie potrafiła znaleźć dla niej odpowiedniej formy. Teksty nie składały się z bitami, rozjeżdżała się koncepcja. Decyzja, by napisać książkę w formie hip-hopowych tekstów, wydawać się mogła szalona, podobnie jak wydanie jej w okładce imitującej płytę, ale to w końcu Masłowska. Kto ma robić takie rzeczy, jeśli nie ona?

Zwłaszcza, że wciąż inspiruje ją język ulicy, brudnych blokowisk i niebezpiecznych podwórek. Język, któremu daleko do literackości. Język, który zapisany na kartach “Wojny polsko-ruskiej…” niejednego ortodoksyjnego polonistę przyprawił pewnie o palpitacje serca. Nie jest to ten sam slang co kilkanaście lat temu (język “Wojny…” zdezaktualizował się zatrważająco szybko), ale i nie jest to ta sama Masłowska. Mamy do czynienia z autorką dużo bardziej dojrzałą, która jednak nie zatraciła genialnego zmysłu obserwacji i naśladownictwa przyuważonych zachowań.

MATKA UCZNIA: Matka dziecku, żona mężu, miała stosunek z troglodytą

Można się zżymać, że Polska, a Warszawa szczególnie, wygląda o niebo lepiej niż kilkanaście lat temu, ale nie da się ukryć, że nie powiodło się wszystkim. Z własnej winy lub nie, ale codziennie na blokowiskach zalega cała masa niespełnionych raperów, dresiarzy, którzy obiecują sobie, że jutro zrobią coś ze swoim życiem. Często ich nie zauważamy, często ignorujemy, a to właśnie oni mają zaskakująco dużo do powiedzenia o współczesnym świecie (nawet jeśli sami o tym nie wiedzą!). Obserwując ich w metrze czy tramwaju, podsłuchując rozmowy, Masłowska zbudowała nam obraz Warszawy, jakiego wielu z nas pewnie nie chciałoby widzieć.

Na marginesie coraz nowocześniejszych budynków i coraz droższych samochodów funkcjonują tacy ludzie jak Kamil – główny bohater powieści, zapowiadający w nieskończoność swoją płytę. Śledząc jego historię uświadamiamy sobie, jak bardzo popsuły się ostatnio relacje społeczne w Polsce, jak wielu ludzi jest zwyczajnie samotnych i porzuconych. Jak łatwo wydajemy wyroki i ignorujemy tych, którzy codziennie przemykają obok nas. Żyjąc w wielkim mieście błyskawicznie uczymy się znieczulicy, nie zwracamy uwagi na ból i cierpienie ludzi obok, traktując ich jak tytułowych “innych ludzi”.

Rapując o historii Kamila, Masłowska zastawiła na siebie trochę pułapek. Nie da się zaprzeczyć, że wymyślona przez nią forma powieści to niewątpliwie ciekawostka na polskiej scenie literackiej. Piosenkowość daje duże pole manewru i wejścia w rejony do tej pory trudno dostępne, ale też dość mocno ogranicza. Narzucony rytm wymusza pewną skrótowość i zwięzłość zdań, ale powoduje, że nie ma tutaj miejsca na zbędne wyrażenia i zapychacze. Każde zdanie, każda strofa jest o czymś, jest “jakaś”. Jest również bardzo często wieloznaczna.

OJCIEC UCZNIA: We własnym domu. We własnym łóżku. Pewnie się rozebrała!

W ciągu kilkunastu lat literackiej kariery Masłowskiej, w społecznej świadomości zadomowił się też nowy problem – smog. Trująca chmura, która pojawia się głównie zimą, stała się głównym tematem kilku ostatnich sezonów grzewczych. Nie mogło jej więc zabraknąć w nowym dziele Masłowskiej. Paradoksalnie, smog wydaje się być tutaj najbardziej demokratycznym zjawiskiem – nie oszczędza nikogo, wszyscy mamy wobec niego w zasadzie równe szanse.

Zalana smogiem współczesna Polska, przedstawiona z perspektywy średnio zdolnego osiedlowego rapera to na pewno miejsce dalekie od ideału. Wyprany z emocji świat, zamieszkały przez wyrachowanych, pustych ludzi, którzy bazując na najprostszych instynktach myślą tylko o tym, jak przeżyć najmniejszym kosztem. Jeśli ktoś chce od życia czegoś więcej, szybko zostaje sprowadzony na ziemię. Dlatego “Inni ludzie” to nie bajka, ale brutalna rzeczywistość podlana sosem groteski.

MATKA UCZNIA: Niewykluczone, że nawet teraz, pod tym ubraniem, ciągle jest naga

Trudno znaleźć mankamenty nowej powieści Masłowskiej. Jak zwykle w przypadku tej autorki dostaliśmy rzecz, która wciąga, którą czyta się na jednym wdechu i która wręcz uzależnia. Nie tylko świetną historią, ale chyba przede wszystkim stawianymi przez autorkę diagnozami. Ma się czasem wrażenie, że jeśli jest ktoś, to mógłby stanąć frontem do Polski i podstawić jej zwierciadło, żeby zobaczyła jak naprawdę wygląda, to tym kimś byłaby Dorota Masłowska. W dodatku jej tekst, choć dość ponury w swym wydźwięku, zaskakująco często potrafi rozbawić do łez. A to świadczy już o tym, że mamy do czynienia z naprawdę świetnym kawałkiem książki. Możemy ogłosić z całą pewnością: THE QUEEN IS BACK!

PS. Zwróćcie też uwagę na doskonałe ilustracje Macieja Chorążego!

DO SŁUCHANIA:

Syny – Sen

Hip-hopowa książka Doroty Masłowskiej nie może się obyć bez hip-hopowego soundtracku. Nie jest to mój “gatunek pierwszego wyboru”, ale są sytuacje, gdy nic nie sprawdza się tak dobrze jak on.

Syny to jedno z największych hip-hopowych objawień w Polsce na przestrzeni ostatnich kilku lat. Odwołując się do estetyki lat 90., zwracają uwagę na podobne problemy co Masłowska. Jak mówią w wywiadzie dla portalu Noizz:

W latach 90. interesuje nas bardziej aspekt emocjonalny niż estetyczny. Chodzi nam o opisanie mikrosytuacji – co niesie w siatce twoja sąsiadka albo że na przykład wymieniła okna na plastiki i jak się z tym czuje.


D. Masłowska, Inni ludzie, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2018.

*Śródtytuły to fragment jednego z dialogów z „Innych ludzi”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *